niedziela, 11 października 2009

wianek i Piękna Nieznajoma...




Hortensja zawsze była moją ulubienicą,a różowa chyba największą.
Niestety po ostatnich opadach część kwiatostanów zwyczajnie zbrązowiała i nie prezentowały się zbyt okazale.
Udało mi się ''uratować'' dwa i trochę pomotałam ,pokombinowałam i wyszło coś na podobieństwo wianka,tak mi się zdaje...
Mam nadzieję,że ładnie się zasuszy i trochę się nim nacieszę.


Jakiś czas temu udało mi się nabyć ten obraz.
Zachwyciła mnie tematyka i piękna twarz kobiety-matki.
Miał dość zniszczoną ramę i na dodatek złotą.
Pobieliłam ,przetarłam patyną i wydaje mi się ,że jest dobrze.
Znalazłam mu też ,tak myślę, docelowe miejsce.





5 komentarzy:

  1. hortensjie to bardzo wdzieczne kwiaty,pieknie to wyglada :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie zachwycił obraz ! Też jestem amatorką hortensji. Właśnie tegoroczne suszą się i czekają na swoje miejsce w domu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłośniczką hortensji jestem ,więc podziwiam wianuszek ,piękny jest .Lubię te kwiaty ze względu na ich piękną i różnorodną kolorystykę .Obraz prezentuje się świetnie w tak zaaranżowanym miejscu.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też jestem miłosniczką hortensji a wianuszek mi się bardzo ale to bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję dziewczyny!miło się czyta takie słowa...
    Pozdrawiam Was serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

HOME *****HOME****HOME****HOME****HOME****HOME


dziękuję

dziękuję