Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 marca 2010

:-)



Mam dość tej zimowej apatii...jak mało kiedy:(
Dzisiaj zrobiłam sobie wolne...a co?praca nie zając nie ucieknie...Z kubkiem gorącej kawy ,opatulona w ciepły sweterek wyskoczyłam na tarasik...wszystko ledwo żywe...prawie jak ja:-)po kilku miesiącach zimy:(
Zahibernowane listopadawe  bratki
(niestety nie dały rady,no bo kto by dał?)poszły więc na pierwszy ogień ...zastąpiły je liliowe.

Hortensje wyglądają jak suche patyki,ale nic więcej wymagać od nich o tej porze nie wypada...cieszę się ,że wogóle przeżyły:)
...najlepiej ma się świąteczny wianek...wisi sobie aurą niewzruszony...
Hiacynty także wyszły na swieże powietrze...może jeszce troszkę nacieszę nimi oczy.
...i taka mała przedświąteczna dekoracja "jajeczna":-) na szybko,bo jednak odrobinę zmarzłam:(

A w domku fiołki,albo miniaturowe bratki jak kto woli...mi osobiście zdecydowanie bardziej podobają się te maleństwa od tradycyjnych...i można je przez chwilkę przetrzymać w maleńkich doniczkach zanim posadzimy w docelowe pojemniki.


Bratkujcie dziewczyny...bo jutro wiosna!!!
Pozdrawiam Was ciepło i miłej niedzieli życzę:-)

czwartek, 4 marca 2010

zmiany...wiosenne?

... Kilka nowości w klimacie ... Jakby go nazwać ... Wiosennym ...?
Do sypialni przybłąkał się błękit. I chyba przez jakiś czas pozwolę mu tu zostać ...
... dziś udało mi się pstryknąć kilka fotek o poranku ...


... Marzy mi się już taka aura, by pobiegać bez dreszczy w tym sweterku ...
Tym bardziej ... że mam  do niego "nowe korale" :-)

... pędzla właściwie nie wypuszczam ...
"zaszablonowałam" skrzyneczkę ... Pierwsza próba, trochę nieśmiała, prosty napis ... Ale jak cieszy :-)
... Kolejna "durnostojka" może bardziej praktyczna do łazienki ... pewnie jak zawsze chwilowo ...



... hiacynty rozkwitły i cieszą wszystkie zmysły ...

... Ale kopytka szewskie cieszą podwójnie :-)
... Piękny prezent od niezwykłej osoby ... Ile zabawy miałam przy malowaniu ... wiem, że wystarczyłoby trochę białej farby ... lekkie przetarcie ... ale wpadłam w jakiś trans i ostatecznie skończyło się na kilkunastu warstwach ... bejce w trzech odcieniach, farba, lazur, wosk ... a taki jest efekt :-)


... pamiętam, że ... miały być białe tulipany, ale jak malinowe  ujrzałam oprzeć się nie mogłam ...
no i gdzie ta konsekwencja ???... ech ...

Pozdrawiam wiosennie ... zimowo ... marcowo :-)

niedziela, 11 października 2009

wianek i Piękna Nieznajoma...




Hortensja zawsze była moją ulubienicą,a różowa chyba największą.
Niestety po ostatnich opadach część kwiatostanów zwyczajnie zbrązowiała i nie prezentowały się zbyt okazale.
Udało mi się ''uratować'' dwa i trochę pomotałam ,pokombinowałam i wyszło coś na podobieństwo wianka,tak mi się zdaje...
Mam nadzieję,że ładnie się zasuszy i trochę się nim nacieszę.


Jakiś czas temu udało mi się nabyć ten obraz.
Zachwyciła mnie tematyka i piękna twarz kobiety-matki.
Miał dość zniszczoną ramę i na dodatek złotą.
Pobieliłam ,przetarłam patyną i wydaje mi się ,że jest dobrze.
Znalazłam mu też ,tak myślę, docelowe miejsce.





HOME *****HOME****HOME****HOME****HOME****HOME











dziękuję

dziękuję