niedziela, 16 maja 2010

majowe nowości




On to potrafi zrobić tak słodką minkę,że wszystko uchodzi mu na sucho...
...chciałabym tak...nie powiem:)
Aż mi trochę głupio ,że zaniedbałam tak bloga i blogowe koleżanki...
Wiem,że praca to nie wszystko,że to tylko środek do celu i nie można tak całkiem wyłączyć się na kilka miesięcy...że jakis mały oddech w tym zagonionym świecie mi się należy...
Pojęcia nie mam kiedy nadrobię blogowe zaległości...ale jednak spróbuję:)


Po pierwsze chciałam przedstawić Wam Colina,liliowego brytyjczyka,
który dołączył do naszej rodzinki kilka dni po Daisy.









...muszę przyznać ,że dawno nie widziałam takiego wyrazu twarzy u mojego małżonka:-)



I jeszcze kilka fotek,które udało mi się pstryknąć naszym kociakom...



Skończyliśmy jadalniane krzesełka zakupione jaszcze w zeszłym roku:(
Cztery stareńkie "ludwiczki" ledwo stały na własnych nogach.
A teraz nawet spać na nich można:)





Tak prezentują się w końcowym obiciu,muszę jeszcze tylko uszyć spódniczki(dla krzesełek oczywiscie:)
No i oczywiscie  Daisy w roli głównej...nie mogę się powstrzymać ...fotogeniczna z niej królewna:)



Trochę bałam się o kwiaty,jak im będzie z kotami...ale na razie(obym nie zapeszyła) jest dobrze...
 stoją i pachną.


Bardzo lubię te dwie fotki...ciekawe co ona tam wyczuła...


...no i oczywiście zlew...i łazienkowe umywalki...pojecia nie mam czemu wszystkie koty sobie tak je upodobały:-)





By nie zapomnieć...że mamy maj i choć aura nas nie rozpieszcza...kilka fotek z tarasiku ,a w roli głównej
Milion Bells odmiana compacta o wyjatkowo zwartym pokroju i obfitym kwitnieniu...
mimo niesprzyjających warunków...

Słoneczka więcej życzę...wytchnienia i prawdziwej wiosny...
Pozdrawiam.




23 komentarze:

  1. dech zapiera w Waszym domu Małgosiu:) naprawdę, brak słów, ileż można zachwalać:))ja na spokojnie popatrze i naczerpie inspiracji, długo Cie nie było:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Hura!!! Wreszcie jesteś:) A teraz lecę czytać co u Ciebie Małgosiu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O mamusiu jaki cudowny kociak! Zakochalam sie, jest przepiekny! ( o krzeslach nie wspomne)
    Sciskam
    Basia
    P.S. Gosiu na moim blogu we wczesniejszych postach sa zdjecia rzeczy, ktore od Ciebie zakupilam i przywiozlam juz z Polski. jeszcze raz dzieki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za wspaniała nowina o imieniu Colin! Niech Ci się zdrowo chowają oba cudeńka!
    Fakt, że nas zaniedbałaś, oj fakt, ale dla tych zdjęć warto było czekać:)
    Pozdrawiam mocno i serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne masz te kotki! Mimo, że nie przepadam za kotami, to Twoje mnie rozczuliły:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po prost patrze i patrze i nie moge sie napatrzec na te Twoje fotki i Twoje kociaki. Az moj maz tez zaczal ogladac z tych moich achow i ochow. Sa sliczne!!! Juz Daisy mnie powalila z nog a teraz jeszcze Collin. No Sielanka. Sa slodkie, na pewno macie niezla zabawe z nimi.
    Ludwiczki szlachetne a jakze! Na pewno bylo duzo pracy.. Jestem na etapie fotela(jednego!), to wiem co to znaczy..
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kociak - aż nie wiem co powiedzieć. Twoje kotki przebiły cały post. Nieważne krzesła tylko kociaki - cudeńka rozczulające. Pozdrawiam Cię gorąco i cieszę się, że wreszcie znalazłaś trochę czasu na bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne , szkoda,że moja sunia i mąż nie uznają kotków. Ale one są boskie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj po przerwie! Jak zwykle nazachwycałam się patrząc na twój dom ale kociaki najbardziej przyciągały mój wzrok. Małgosiu nie boisz się o meble zwłaszcza te tapicerowane? Pytam dlatego, ze moja Kasia ciągle mówi o kotkach. Sama lubię koty, mąż mniej, i tęskno mi do zwierzaka. Boję się jedynie o ukochany wypoczynek połowy. Moja mama ma kocura i braki tapicerki w rożnych miejscach. Masz ty masz jakiś czarodziejski sposób na pazurki kotków? Co myślisz o main-kunach ? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. przecudne i przesłodkie macie te kociaki! zazdroszczę :) bo chętnie bym takiego przygarnęła... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz masz prawdziwy magiczny dom z dwoma kociaczkami :)
    Nie martw sie o kwiatki, raczej o kotki teraz, zeby nie najadly sie roslinek trujacych dla nich.
    Na zdjeciach nie widac, ale czy masz dla nich drapaczek? To oszczedzi w znakomitym stopniu twoje ladne mebelki... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. W końcu do nas zawitałaś :)))) Cieszę się przeogromnie, bowiem już zaczęłam się martwić ... Kociaki? ... ja chcę choć jednego takiego! ... ale mój M. nie :( Chyba wezmę go na przetrzymanie ... może z czasem się ugnie. Przesłodkiw te Twoje futrzaki ... zdjęcia cudne!!! O Twoich Małgosiu poczynaniach z meblami pisać nie będę, bo wiadomo o co chodzi :))) Wpadam do Ciebie baaaardzo często i napawam się Twoim domkiem ... to mój faworyt wśród faworytów. Miliony dzwonków pięknie się rozrosną, ale czy Twoje bratki już przekwitły? U mnie na balkonie kwitną na całego ... no, troszkę deszcz zbija ich delikatne płatki, ale gdy tylko przestaje padać wracają do swojej postaci :) Pozdrawiam serdecznie Ciebie Małgosiu i całą Twoją rodzinkę ... wraz ze wszystkimi sierściuchami oczywiście :) Buziaki ...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciesze sie ze juz jestes. Kociaki urocze a to zdjecia gdzie spia sa rewelacyjne.
    Krzesla piekne,moje czekaja na swoja kolej.
    Aura nas faktycznie nie rozpieszcza, szkoda ze nie mozna posiedziec w ogrodku czy na balkonie.
    Twoj cudny i kilmatyczny.
    Pozdrawiam Cie cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kociaki cudowne i fotki piekne. Zwierzaki to inspirujące okazy zdjęciowe :)
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapowiada się wesoło, 2 kociaczki w domciu no, no, (nie przepadam za kotami , ale Twoje są cudowne).

    Tarasowa sesja URZEKAJĄCA.

    POZDRAIAM CIEPLUTKO

    OdpowiedzUsuń
  16. Kociaki słodziaki, dobrana para. Kot z Cheshire się chowa ze swoim uśmiechem! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piekny jest twój kotek razem z poprzedniczką tworzą zgraną pare .wogóle piękne masz mieszkanie

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudne te Wasze koteczki i jak idealnie pasują do wnętrz.Mój koteczek baaardzo lubi kwiatki.Ostatnimi czasy przepada za różami i bzem:)
    Niech Wam się szczęśliwie chowają:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Słodziutkie te Wasze koteczki. Jestem pod wrażeniem, że kwiaty i te wszystkie drobiazgi ich nie nęcą. Moi rodzice mają jednego kota i on nie przepuści niczemu. O kwiatach musieli zapomnieć, a wszystko co można zrzucić pochować.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Och Małgosiu,mina Twojego męża mówi że nie straszne mu ani sierśc na meblach,ani na ubraniach,ani pazurki na obiciach:)))))Świetne kociaki obydwa:)))i już po zdjęciach widac że w wielkiej komitywie:)))Mój kot też jest superowy,ale kwiaty uwielbia,pod każdą postacią i te w doniczkach i te w flakonach:)))Małgosiu,wejdź na deccorkę-szykuje się zlot:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej babeczki:)U Was tez taki ziąb ,że odbiera całą radość życia...?:(Cieszę się ,że znalazłyście chwilkę by tu zajrzeć i dziękuję:-)

    Tuśka meble mają się nie najgorzej:)udało mi się namówić kociaki do korzystania z drapaka.Main-kuny piękne ogromne kociaki,podobno o barzdo łagodnym charakterze bardziej psa niż kota ,moja starsza córa bardzo takiego chciała,ale stanęło na brytkach i muszę przyznać,ze jestem pod duzym wrażeniem tej rasy:)

    Monique mam drapak,tez myślę,że to podstawa i jedyna tak naprawdę ochrona mebli przed pazurami:)

    Labernerie bratki kwitną na całego i tak właściwie tylko one świetnie się czują przy tych temperaturach:)a przecież czas już na pelaśki i surfinie...posadziłam ,ale z zimna aż pożółkły:(

    Bestyjeczko to właśnie brytyjczyk był pierwowzorem Kota Kapelusznika...może dlatego ,że ma taki wyraz pyszczka jakby cały czas się uśmiechał:)

    Pozdrowienia poranne zostawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudne te Twoje kociaczki, takie słodkie!!! A jak wpasowały się w kolorystykę wnętrz:))) I jak ogląda się Twoje przepiękne zdjęcia wnętrz z kociaczkami, to "niestety":)) aranżacja jest tylko tłem dla piękności kociaków. Pewno dużo radochy z nimi....

    OdpowiedzUsuń
  23. Fantastyczne są Twoje koty! radość w sercu i uśmiech na ustach każdego dnia obcując z takimi cudakami, prawda?:)

    OdpowiedzUsuń

HOME *****HOME****HOME****HOME****HOME****HOME


dziękuję

dziękuję