niedziela, 21 lutego 2010

promyki


Buzia mi się dzisiaj uśmiechała na widok tych promyczków ...nieśmiałych,delikatnych jeszcze.
Czyż jasność nie jest nam niezbędna?...Czyż świat nie wydaje się delikatniejszy,lepszy?...


Drewniane miniserducha lśnią w jej blasku ...


....dopładła mnie wczesnowiosenna romantyczność:-)




 ... jej  efekty ...

 


Pozdrawiam i pogodnego ,spokojnego tygodnia życzę:-)

17 komentarzy:

  1. I właśnie dlatego tak bardzo lubimy wiosnę i czekamy na nią z utęsknieniem.I czekam na Twoje dalsze "romantyczne" efekty.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana Małgosiu, ja stanowczo protestuję. Ciągle tylko takie śliczności nam tu pokazujesz - a może walnęłabyś pościk z czymś mniej urodziwym, żeby nam szczęki w końcu na swoje miejsce wróciły??? :):):)
    Buziaczki ślę... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wczesnowiosenna romantyczność:) podoba mi się to określenie:) ja dzisiaj również doświadczyłam tych promyków i to w wielkim wydaniu, nic tak nie pobudza do życia, pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zwykle prześlicznie. Masz rację - trzeba nam więcej światła, więcej słońca bo świat wtedy wydaje się piękniejszy. Łatwiej się wtedy radować a wszystko nabiera innego znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Światło - to jest to co potrzeba i ludziom i przedmiotom - od razu wstepuje w nie nowe życie. Ja tez dzisiaj gonilam promienie słońca, ale w wiejskich, leśnych klimatach. Pozdrawiam serdecznie:)i buziaczki przesylam xxx

    OdpowiedzUsuń
  6. Droga Imienniczko :)
    Ile razy tu zaglądam (a wracam jak bumerang), to myślę, że mieszkasz w niebie :) Gdybym umiała wyrazić słowami, jak wygląda dom moich marzeń... ale nie umiem więc powiem krótko: ,,low flying angels,,
    Gratuluję kreatywności i talentu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zwykle pieknie u Ciebie. Tez mam takie szklane sople. Wisza na zyrandolu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie uchwycone światło w soplu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Sopelki sliczne, że o całym rękodziele nie wspomnę:)))U mnie cały czas ponuro:(, więc i słonka zazdroszczę.
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle same wspaniałości! Podoba mi się bardzo ten szarobłękitny odcień, jakim malujesz swoje cuda. Jest bardzo szlachetny i super pasuje do każdego wnętrza. Pięknie Małgoś, och, jak pięknie.
    Pozdrawiam ze słonecznego Krakowa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słońca potrzebują tak samo jak powietrza . Bez niego chodzę otępiała. Śliczności kolejne wyczarowałaś !
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Codziennie wypatruje tego słonka ... krople cudne a serducha z kwiatkami ...poezja po prostu ... Pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne serducha i ptaszki!
    W piątek przyszła przesyłka od Ciebie.Wszystko w realu jeszcze cudniejsze niż na zdjęciach!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach, te promyczki... :)
    U mnie też każde szkiełko i akryl łapie promień słońca i oddaje go w postaci tęczy na ścianie. Niby takie nic, a tak potrafi cieszyć :)
    Serdusia i ptasie jak zwykle urocze. I jaka olbrzymia produkcja! :) Podziwiam Cię Małgosiu za zapał z jakim tworzysz.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie i tak romantycznie :) Cała Ty! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Aja Ci powiem, że promyczki zawsze u Ciebie znajduję...ilekroć odwiedzam to Twoje zaczarowane Twoim (całorocznym) romantyzmem miejsce.
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  17. kryształkami rozmnażamy promienie - super pomysł na nieciekawe dni :)

    OdpowiedzUsuń

HOME *****HOME****HOME****HOME****HOME****HOME


dziękuję

dziękuję