
dwóch lat...bo tyle niedługo minie odkąd zaczęła się moja "zabawa" z obecnymi wnętrzami,muszę przyznac,że w końcu je oswoiłam:-)
Nie boję się zmian...ani tych drobnych,ani radykalnych...gdyby kiedyś przyszło zacząc od początku...chmmm...jeszcze nie jestem gotowa,ale za kilka lat,kto wie...:-)
Dla mnie była to i ciągle jeszcze jest nieustanna przygoda...Jesli kiedyś powiem"dopiełam na ostatni guzik",bedzie to tylko tyle znaczyło...co czas na kolejną...

Do zobaczenia ......:-)
Pozdrawiam.
predivno!!!.....kissss....
OdpowiedzUsuńZamelduje mnie u siebie i NIC nie zmieniaj!!! Pięknie jest!!!
OdpowiedzUsuńTak, bardzo ladnie. Czlowiek rozwija sie ciagle, powiedzenie sobie "koniec" byloby zastojem...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cie.
Dziękuję dziewczyny:-)
OdpowiedzUsuńnice!
OdpowiedzUsuńhugs from chile
c@
Jest po prostu pięknie!!! zachwycająco, widać serce w każdym koncie i wielki dar do tworzenia własnej przestrzeni:) pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńJa też lubię zmieniać i eksperymentować.
OdpowiedzUsuńWidać Małgosiu że tworzenie i aranżowanie przestrzeni jest Twoją wielką, niepohamowaną pasją i bardzo dobrze, trwaj tak dalej i inspiruj nas.
Buziaki.
PIEKNIE! Wciaz odkrywam w tych wnetrzach cos co mnie niesamowicie zaskakuje, inspiruje i pcha do dzialania. Ja jestem na poczatku tej drogi, ktora Ty zaczelas dwa lata temu. I mam wielka nadzieje ze choc troszke bedzie tak cudnie jak u Ciebie.
OdpowiedzUsuńStyl ktory wybralas bardzo mi sie podoba.
Pozdrawiam niezwykle cieplo.
Małgosiu, łapię się na tym, że czekam na Twój nowy post i zdjęcia jak na Kwiat Paproci:) I ciągle mam niedosyt i Twoich słów i Twoich zdjęć! Tylko osoba z takim talentem mogła pojąć w tak krótkim czasie całą tą magię, którą teraz podziwiamy... Bardzo Ci dziękuję:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło i uściski w pyszczki Daisy i Colina:)
Piękne wnętrza, klimat, nastrój, magia przedmiotów i dusza...
OdpowiedzUsuńI ja jestem na starcie...podziwiam Twoja Malgosiu stalosc i niezlomnosc w utrzymaniu jednolitosci stylu Twojego Domu..ja ciagle nie moge sie zdecydowac lub tez wytrwac przy jednym.
OdpowiedzUsuńNawet jesli zdecydujesz na te radykalna zmiane, o ktorej piszesz to ja juz wiem, ze bedzie rownie piekna jak ta obecna.
dziekuje za inspiracje i mile chwile spedzone na twoim blogu.
Oj ale sie lzawo zrobilo, a przeciez nie to mi chodzilo! ;-)Sciskam Cie serdecznie
Basia
Piękne wnętrze , w którym mozna i odpoczywać i tworzyć ...niezwykle inspirujące miejsce ! Pozdrawiam gorąco
OdpowiedzUsuńTo i ja dołączę do grona zachwyconych!!!
OdpowiedzUsuńPiekne wnetrza i "wizyta" u Ciebie jest zawsze wielka przyjemnoscia. Swietne zdjecia.
OdpowiedzUsuńMałgosiu- podobają mi się Twoje wnętrza od zawsze.
OdpowiedzUsuńI raczej na zawsze...
Jak zwykle piękne zdjęcia!
Buziaki
Witaj,jak zwykle jestem oczarowana tym,co zobaczyłam na Twoich zdjęciach.W każdym detalu jest ogrom serca,który włożyłaś w tworzenie Twojego domu.I każdy szczegół,czasami-wydawałoby się-bardzo przypadkowy,ma ogromny sens w całości.Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego,Maja
OdpowiedzUsuńMój Boże...ile piękna w jednym miejscu... to jeden z najbardziej zachwycających domów jakie w życiu widziałam
OdpowiedzUsuńPięknie u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńMogę oglądać Twój dom na okrągło, w każdym ujęciu. Piękne podsumowanie, mam nadzieję, że nie uszczuplisz częstotliwości pokazywania nawet drobnych zmian w wnętrzach. Pozdrawiam - uzależniona ;-)
OdpowiedzUsuńTo miejsce to Ty ma Twoja dusze Twój klimat Twój nastrój...piękny masz dom. Uwielbiam zaglądać w twoje zakamarki i się nasycać...dziękuje:)
OdpowiedzUsuńNo i co ja mam napisać po takiej dawce zdjęć? Twoje mieszkanko Małgosiu jest dla mnie niedoścignionym wzorem i największą inspiracją. Jak będziesz się go kiedyś chciała pozbyć i postawić przed sobą nowy cel, to ja to Twoje gniazdko biorę w ciemno :))) Chylę czoła ... buziaki :)
OdpowiedzUsuńMałgosiu - wnętrze Twojego domu to taka inna bajka ,można się rozmarzyć i wkroczyć w klimat nie z tej epoki.
OdpowiedzUsuńUściski. :)
Piękne wnętrze eklektyczne ale jak pięknie wysmakowane
OdpowiedzUsuńTwój domek jak zwykle zachwyca ,przez dwa lata wyczarowałaś cudowny klimat. Wydaje mi się ,że jesteś jedną z tych ,którym wnętrzarska nuda nie grozi , zawsze znajdzie się coś nowego do zrobienia .Te typy tak mają ,znam to z autopsji...he he .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Zachwycające wnętrze, mogłabym napisać baśniowe.
OdpowiedzUsuńPreparowana protea, w niebieskim szkle - OBŁĘDNA !!!
Hello,
OdpowiedzUsuńYou are doing great things! Amazing :)
Maybe you want to check this address and see your Polish sister's handmade adorable accessories :)
http://kokardeczka-doonesownthing.blogspot.com/
Have a nice day.
Cóż mogę Ci napisać, jak nie jedynie to, że napatrzeć się nie mogę na Twoje wnętrza.
OdpowiedzUsuńPięknie tu u Ciebie :)Odwiedzam Cię z prawdziwą przyjemnością i z niezmiennie nisko opadniętą szczęką :)))
OdpowiedzUsuńZwiedzałabym Twoje domostwo niczym muzeum i zachwycałabym się każdym zakamarkiem, każdym "eksponatem" :)
OdpowiedzUsuńPasję i serce widać tu na każdym kroku.
To Twoja miłość Małgosiu :)
Jeśli tak mieszkasz.. to proszę przygarnij mnie do siebie! A tak na poważnie to muszę zgłębić czeluści Twego bloga bo.. ach, trudno to wyrazić :)
OdpowiedzUsuńCo tu dużo mówić,... pięknie mieszkasz Małgosiu :)
OdpowiedzUsuńOch Małgosiu:)jesteś piękną kobietą o pięknym wnętrzu:)szkoda że nie znalazłaś czasu na spotkanie w Krakowie:)było świetnie,dużo fajnych ludzi:)pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńWspaniałe wnętrza.
OdpowiedzUsuńPatrze, podziwiam, zapiera mi dech.
U Ciebie wszystko jest dopracowane na ostatni guzik.
Pięknie
Interesująca klatka dla ptaszków:) Kotek na poduchach sama słodycz.Pozdrawiam ciepło jak zwykle.
OdpowiedzUsuńMałgosiu!!-Poprostu cudnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńMoj manekin poczeka jeszcze pewno dłuższy czas na metamorfozę.Klasa pelną parą!!pozdrowka-aga
cały pokój baśniowo przepiękny. rozmarzyliśmy się :)
OdpowiedzUsuń