piątek, 25 września 2009

...i przyszła Pani Jesień...i tak by się jej nie dać (choć nie przeczę,że jest piękna) trochę wiosny z mojego domku...







...no i ciag dalszy moich pobielanek...tę szafeczkę jak i jej bliżniaczą siostrę wyszperałam w zaprzyjażnionej graciarni...mój szanowny M po dokładnym zlustrowaniu jej kondycji  stwierdził,że ''kołatek to już same trociny z niej zostawił,ale skoro tak mi sie podobają...''no i po tygodniach doprowadzania w/w person do stanu używalnoci jak widać stoją całe i zdrowe i całkiem dobrze sie mają...co do tych magnoliowych klimatów...no cóż...powoli jednak dostaję oczopląsu i również powoli dojrzewam do ich zmiany...a zima za pasem więc chyba zrobi się tu całkiem biało:)))

2 komentarze:

  1. sliczna sypialnia,,juz sie nia zachwycalam na decorce:))

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach,jak romantycznie :) Twoje bielone meble są piękne.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

HOME *****HOME****HOME****HOME****HOME****HOME


dziękuję

dziękuję