czwartek, 24 czerwca 2010

flower garden


...obecnie w sferze marzeń...
...ale bywają takie dni,gdy jego namiastka na tarasie ,zalana promieniami czerwcowego słońca choc w części... duszę cieszy...





























































































...a w domku groszek roztacza letnią woń...





i łubin z niedzielnego spaceru z przyjaciółmi...








...i letnia torebka wykopana na giełdzie:)no nie mogłam się oprzec...

Mam nadzieję,że u Was także pelnia lata ...:-)

Pozdrawiam:-)






wtorek, 15 czerwca 2010

z perspektywy...













dwóch lat...bo tyle niedługo minie odkąd zaczęła się moja "zabawa" z obecnymi wnętrzami,muszę przyznac,że w końcu je oswoiłam:-)
Nie boję się zmian...ani tych drobnych,ani radykalnych...gdyby kiedyś przyszło zacząc od początku...chmmm...jeszcze nie jestem gotowa,ale za kilka lat,kto wie...:-)
Dla mnie była to i ciągle jeszcze jest nieustanna przygoda...Jesli kiedyś powiem"dopiełam na ostatni guzik",bedzie to tylko tyle znaczyło...co czas na kolejną...


 

 



 


Do zobaczenia ......:-)



Pozdrawiam.

















HOME *****HOME****HOME****HOME****HOME****HOME


dziękuję

dziękuję